Inauguracja na piątkę
Udanie rozpoczęli marsz w kierunku IV ligi piłkarze Podlasia. W meczu inaugurującym rozgrywki ligi okręgowej pewnie pokonali Tygrysa Huta Mińska 5:0 (1:0). Goście stawiali opór tylko w pierwszej połowie, druga odsłona to już zdecydowana przewaga naszego zespołu.
Podlasie: Kotowski - Jenda, Maksymiak, Sawicki - Protaziuk(46' Pietrzyk), Fabisiak, Horowicz(60' Rytel), Florczuk, Wojtczuk(11' Michałowski) - Gała(58' Siedlecki), Krysiński.
Bramki: 10' Gała (asysta Krysiński), 55' Gała (asysta Florczuk), 64' Siedlecki (asysta Rytel), 71' Krysiński (asysta Michałowski), 75' Krysiński (asysta Florczuk).
Podopieczni Roberta Parzonki, dla którego był to oficjalny debiut w roli trenera, rozpoczęli spotkanie bardzo spokojnie. Starali utrzymywać się przy piłce i długo rozgrywać akcje. W 10 minucie licznie zgromadzona publiczność na stadionie przy Lipowej pierwszy raz miała powód do satysfakcji. Piękna dwójkowa akcja naszych napastników przyniosła prowadzenie. Marcin Gała świetnie prostopadłą piłką uruchamia Piotra Krysińskiego, ten odgrywa wzdłuż pola karnego i nadbiegający "Gałek" mocnym strzałem z pierwszej piłki nie daje szans bramkarzowi gości. Chwilę później boisko z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego musiał opuścić Marcin Wojtczuk. Po niemrawym początku groźniej zaatakowali piłkarze Tygrysa. Strzał głową z bliskiej odległości kapitalnie broni Kotowski. Następnie od utraty bramki ratuje nas poprzeczka po uderzeniu z rzutu wolnego. Przyjezdni do końca pierwszej części gry dobrze bronili dostępu do własnego pola karnego, stąd też Podlasie próbowało zaskoczyć strzałami z dystansu. Jakub Protaziuk, Maciej Florczuk, Krysińśki i dwukrotnie Gała starali się pokonać bramkarza, jednak albo strzały były za słabe, albo niecelne. Tak więc do szatni nasi zawodnicy schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
W przerwie nastąpiła jedna zmiana. Protaziuka zastąpił młody Dawid Pietrzyk.
Druga odsłona rozpoczęła się od ataków piłkarzy z Sokołowa. Po dośrodkowaniu Florczuka z rzutu rożnego blisko podwyższenia rezultatu był Gała. Strzał głową z linii bramkowej wybił jednak obrońca gości. Co nie udało się raz, przyniosło efekt chwilę później. Rzut rożny wywalczył Pietrzyk i tym razem Gała umieszcza piłkę w siatce. Potwierdził tym samym dobrą formę z letnich sparingów. Trzy minuty później strzelec dwóch bramek przy brawach publiczności opuścił boisko. W jego miejsce pojawił się Marcin Siedlecki i potrzebował zaledwie sześciu minut, aby wpisać się na listę strzelców. Była to zdecydowanie najładniejsza akcja meczu. Zaczęło się od Florczuka, który zagrał w narożnik boiska do Pietrzyka. Ten po przejęciu piłki odegrał do tyłu do Cezarego Rytela, który z pierwszej piłki dośrodkował w pole karne. Tam świetnie zachował się Siedlecki, uprzedzając obrońcę przepięknym strzałem głową zdobywa trzecią bramkę. Podlasie ani myślało poprzestać na trzech trafieniach. Kolejna bramka padła również po ładnej akcji. Dobrze dysponowany tego dnia Hubert Fabisiak ograł jednego zawodnika i zagrał do boku do Marcina Michałowskiego. Ten dokładnie, płasko dośrodkował w pole karnego, gdzie Krysiński z bliskiej odległości trafia do siatki. Kilka minut później po asyście Florczuka, ponownie Krysiński w sytuacji sam na sam, precyzyjnym uderzeniem w długi róg ustala wynik spotkania. Trzeba odnotować jeszcze dwie groźne sytuacje Tygrysa, którzy mogli zdobyć gola honorowego. Raz po błędzie Kotowskiego, który minął się z piłką napastnik gości mając pustą bramkę, trafił w boczną siatkę. Drugi raz od utraty bramki uratował nas słupek.
Inauguracja przy Lipowej wypadła okazale. Mimo kilku okazji gości Podlasie odniosło w pełni zasłużone zwycięstwo. Było widać dobre przygotowanie fizyczne, szczególnie różnica na tle rywala była widoczna w drugiej połowie. Cieszy dobra forma strzelecka napastników, ale pochwalić trzeba cały zespół. Zagrał dobrze taktycznie, trzecia i czwarta bramka padły po ćwiczonych na treningach akcjach. Było oczywiście jeszcze sporo niedokładności, ale śmiało możemy patrzeć z optymizmem na kolejne spotkania. Dziękujemy także kibicom, którzy licznie stawili sie na stadionie. Oby taka frekwencja utrzymywała się na kolejnych spotkaniach!!!
Najbliższe Podlasie rozegra z Sterdyni z tamtejszą Zorzą. Można więc ten mecz nazwać małymi derbami. Ze względu nie niewielką odległość pomiędzy miejscowościami już dziś zapraszamy wszystkich sympatyków na to spotkanie!











