Archiwum
Uratowany remis z Okęciem
Podlasie do meczu z Okęciem tradycyjnie już w tej rundzie przystąpiło osłabione kontuzjami.Do długiej listy nieobecnych dołączył Cezary Rytel, który wykręcił kostkę na ostatnich zajęciach przed meczem oraz Rafał komosa, który wyszedł na boisko na własna prośbę z mocno zbitą nogą.
Przed rozpoczęciem spotkania na prezentację na środek boiska piłkarze Podlasia wyszli w białych koszulkach z napisem "Jesteśmy z Tobą Kliko", następnie zdjęli je i powiesili na ogrodzeniu oddzielającym bieżnię od boiska. Cały dochód z biletów na ten mecz został przeznaczony dla Roberta Chacińskiego, na operację i rehabilitację zawodnika Podlasia, który doznał poważnej kontuzji w wyjazdowym meczu z Wkrą Żuromin.
Już w drugiej minucie Okęcie wykonywało rzut wolny: strzał Biechońskiego obok bramki. W 5' pierwsza sytuacja dla Podlasia. Parzonka wszedł z piłką w pole karne, ale w ostatniej chwili wybił ją obrońca, asekurowany przez bramkarza. W 13' ładnym strzałem popisał się Laskowski, jednak piłka przeszła nad poprzeczką. W 23' uderzenie Parzonki z rzutu wolnego - prosto w ręce bramkarza Okęcia, Zakrzewskiego. W 25' strzał Biechońskiego z rzutu wolnego, Adamiak obronił, ale wypuścił piłkę i w ostatniej chwili ją złapał. W 37' goście zdobyli bramkę na 0:1. Strata piłki w środku boiska przez zawodnika Podlasia, Baranowski ją przechwycił, dośrodkował w pole karne, przy biernej postawie obrońców i bramkarza do piłki doszedł 17-letni Mateusz Pieniażkiewicz i z trzech metrów trafił do siatki. W 40' w polu karnym ładnym strzałem popisał się Parzonka, ale doskonała interwencja bramkarza uchroniła gości przed stratą bramki. W 42' Okęcie zdobyło bramkę, ale sędzia uznał, że zawodnik gości był na pozycji spalonej.
W drugiej połowie w 48' Kulesza zza pleców obrońców Podlasia przeniósł piłkę do Baranowskiego, który wyprzedził lewego obrońcę gospodarzy i płaskim strzałem w długi róg zdobył drugą bramkę dla Okęcia. W 51' rzut wolny wykonywał Figaszewski. Strzelił w mur, po rozegraniu piłka została wybita na rzut rożny. Po jego wykonaniu strzał Sidorka przeszedł nad poprzeczką. Później mecz został przerwany - sędzia boczny doznał kontuzji pachwiny. Po wznowieniu gry Okęcie ponownie trafiło w poprzeczkę. W 67' odwróciły się losy spotkania. Laskowski wszedł w pole karne i strzałem z 10 metrów po długim rogu pokonał bramkarza gości. Kontaktowa bramka sprawiła, że Podlasie zaczęło grać. Tchórzewski oddał strzał z 20 metrów, ale obronił bramkarz. W 78' indywidualną akcję przeprowadził Tchórzewski. Wszedł w pole karne, zagrał wzdłuż linii i Wojtczuk silnym strzałem zdobył wyrównująca bramkę. Od tego momentu Podlasie było częściej przy piłce, miało więcej z gry, a piłkarze Okęcia opadli z sił.
Remis z Okęciem pozwolił naszej drużynie zachować szanse na pozostanie w gronie 4-ligowców.Aby to osiągnąć piłkarze muszą pokonać na wyjeździe zespół Tęczy Płońsk co pozwoli zagrać w barażach lub w przypadku porażki Wkry Żuromin z Victorią Sulejówek pozostać w lidze bez konieczności rozegrania dodatkowych spotkań.
Piłkarze oraz Zarząd pragną podziękować kibicom za kulturalny i głośny doping, który pozwolił podnieść się ze stanu 0:2 i zremisować jakże ważne spotkanie w kontekście utrzymania. Dziękujemy także za wsparcie finansowe dla naszego kolegi Roberta Chacińskiego w tym trudnym dla Niego okresie.Pokazaliśmy wspólnie,że jesteśmy RAZEM w tej smutnej chwili.Jeszcze raz DZIĘKUJEMY.
Podlasie Sokołów - Okęcie Warszawa 2:2 (0:1)
Laskowski 67', Wojtczuk 78' - Pieniążkiewicz 39', Baranowski 48'
Podlasie: Adamiak - Horowicz, Zduniak (60' Protaziuk), Bednarczyk, Parzonka, Florczuk, Tchórzewski, Laskowski (80' Sawicki), Gała, Siedlecki, Komosa (49' Wojtczuk)
Żółte kartki: Tchórzewski, Parzonka, Wróbel (na ławce) - Biechoński












